Asset Publisher Asset Publisher

Kolejny sukces straży leśnej

Mimo, że sezon turystyczny jeszcze się nie rozpoczął to straż leśna od początku roku boryka się ze śmieciami w lesie. W ostatnich dniach strażnicy leśni dotarli do sprawców zaśmiecania lasu w bliskości Zielonej Góry.

Kilka dni temu leśnicy z Nadleśnictwa Przytok zostali poinformowani o niecodziennym znalezisku, na jakie natrafili spacerowicze przebywający na terenie Leśnictwa Kiełpin. Po udaniu się na miejsce, wszystkim dosłownie „odjęło mowę”. Strażnicy leśni ujrzeli olbrzymią górę śmieci, które ktoś wyrzucił w lesie.

Sprawnie przeprowadzone działania straży leśnej Nadleśnictwa Przytok umożliwiły ustalić sprawców, którzy przyznali się do winy i skruszeni posprzątali wywiezione przez siebie śmieci. W konsekwencji tego negatywnego działania winni zostali również ukarani mandatami karnymi - za bezprawny wjazd do lasu i za zaśmiecanie lasu oraz ponieśli wszystkie koszty związane z usunięciem odpadów.

Czy takie znaleziska są wyjątkowe w naszych lasach? Niestety nie, zwłaszcza w bezpośredniej bliskości miasta. Mnogość mniejszych lub większych osiedli ludzkich skutkuje wzmożoną penetracją lasów, zwłaszcza teraz w okresie pandemii. Niestety wiele osób, którzy nie korzystają z miejskich punktów utylizacji odpadów, z własnej wygody popełnia wykroczenie i wyrzuca śmieci do lasu. Leśnicy znajdują pełne spektrum odpadów, od zwykłych komunalnych, domowych po pozostałości z przeprowadzki, czy remontów domu, pozostałości po rozebranych samochodach, zużyty sprzęt AGD i RTV. W minionym roku, z terenów leśnych zarządzanych przez Nadleśnictwo Przytok, zebrano ok. 375 m3 odpadów, a za ich uprzątniecie i utylizację nadleśnictwo zapłaciło  51 tys. zł.

Znajdując takie „skarby” zawsze służbom leśnym towarzyszą te same pytania i trudno znaleźć właściwe odpowiedzi: czym kierują się osoby zaśmiecające naturalne środowisko i dlaczego to robią?

Z końcem minionego roku w Nadleśnictwie Sława Śląska również strażnicy leśni odnaleźli „właścicieli” ok. 10 m3 śmieci, w tym m.in. wadliwej lodówki, zużytych opon i gruzu. Koszt uprzątnięcia tych odpadów wynosił ok. 3 700 zł.

 

Przyroda to nasze wspólne dobro narodowe, szanujmy więc ją z myślą o przyszłych pokoleniach. W przypadku dostrzeżenia sytuacji zagrażających środowisku apelujemy, aby to zgłaszać dzwoniąc na numer alarmowy 112 lub do miejscowego nadleśnictwa.

 

 

 

Durchschnitt (0 Stimmen)